Mój pomysł na spotkania
lipiec 27, 2007 autor radek
Na konferencji w Agorze rozmawiałem z Alkiem Tarkowskim o zaproponowanych przeze mnie nieśmiało spotkaniach internetowo-humanistycznych. Krótki opis tego o co mi chodzi wydawał mi się jasnym i oczywistym sam przez się, ale jak się okazuje nie do końca, więc prezentuję precyzyjniej mój pomysł na formułę takich spotkań.
Cele:
- Intelektualny ferment: wymiana poglądów, informacji o ciekawych książkach, feedach, projektach, ideach, pomysłach, inspiracja, dyskusja o socjologii, mediach i kulturze związanej z rozwojem internetu.
- Social networking: poznanie się osób zainteresowanych szeroko rozumianą kulturą 2.0 - zarówno profesjonalistów (naukowców) jak i blogerów, dziennikarzy czy też czytelników tych dwóch ostatnich kategorii; może to da początek jakiejś małej społeczności?
Forma spotkań:
- Prezentacje o tematyce związanej z szeroko rozumianą kulturą 2.0; osoby chętne do prezentacji zgłaszają się do organizatorów z jej tematem powiedzmy na tydzień przed terminem spotkania, aby można było wszystkich ludzi powiadomić (może wydrukować jakieś plakaty do rozwieszenia na uczelniach), i zarezerwować sobie na dany termin czas. Po każdej prezentacji czas na dyskusje.
- Nieformalne rozmowy.
- Pierwszy jak i drugi punkt jest tak samo ważny, ale z prezentacji nie można rezygnować, musi być oś wokół której druga część będzie się kształtować. Same luźne gadki to za mało.
Czym nie jest tego typu spotkanie?
- Wykładem, z którego korzysta tylko bierna publika. Te prezentacje mają również dużo dać osobom je wygłaszającym, w postaci pytań, uwag i wymiany myśli.
- Prezentacja może być luźnym zbiorem myśli lub nawet pytań, nie musi to być prezentacja kawałka usystematyzowanej wiedzy.
Przykładowe tematy prezentacji, rozmów:
- Kult amatora Andrew Keena - sama książka jak i całe zamieszanie z nią związane, czyli o kulturze uczestnictwa.
- Prawo autorskie, wolne licencje - Creative Commons.
- Udział kobiet w spotkaniach i kulturze internetowej - propozycja Marty Klimowicz ;)
- Serwisy społecznościowe i całe web 2.0 - kończy się czy się zaczyna; to nowa jakość w tradycyjnym społecznym świecie?
- … <– tu wpisz swój pomysł i swoją prezentację ;)
Miejsce: idealny byłby lokal z możliwością podłączenia projektora i z dobrym piwem ;)
Wstęp: wolny.
Ilość osób: od 3 w górę. Chcę zaczynać skromnie i z niskiego pułapu, aby mocno się rozwijać. Były bowiem organizowane spotkania Cyberkultura i po jakimś czasie zamarły.
Kiedy takie spotkanie mogłoby dojść do skutku? Myślę, że najwcześniej we wrześniu, ale pewnie dopiero w październiku. Na pierwszym spotkaniu pomyślelibyśmy nad nazwą i wymienili uwagi nad formą spotkań. Może moją propozycję warto byłoby zmodyfikować? Na pewno nie jest ona jedyną słuszną :) Pytania, sugestie?

Dodam jeszcze, że w sobotę ;)
to mam już swoją propozycję?!
piwo ze swej natury nie jest dobre, chyba, że w czechach lub na wyspach, więc lokal, w którym jest nie tylko piwo, proszę. i koniecznie we wrocławiu, może być sobota, nie musi.
wg mnie ważne by było, aby podkreślić, że spotkania te mają być spojrzeniem na sieć z różnych punktów widzenia, ale na pewno nie z techniczno-technologicznego; stąd często bierze się przemieszanie pojęć etc., częściej web 2.0 i jego konsekwencje opisywane są właśnie ze względu na użyte technologie np., nie zaś ze względu na ludzi, których czasem nazywa się “userami” (brzydka nazwa).
Propozycje są przykładowe i zupełnie niezobowiązujące :)
Niestety spotkania będą w Warszawie, stąd dobrym pomysłem jest sobota. Jeśli imprezy się rozkręcą może uda się zorganizować Wrocek edition? Chętnie bym się przejechał, jeszcze nigdy nie byłem.
Zdecydowanie popieram: spotkania mają być spojrzeniem na sieć, ale nie z technologicznego punktu widzenia. Takie spojrzenia są na innych spotkaniach, takich jak Grill IT czy Bootstrap.
a może mogłyby to być objazdowe spotkania? lub z np. sesjami wyjazdowymi dla tych nieszczęśników, co tylko warszawa i warszawa ;). bo jak warszawa, to mi dzień tygodnia jest zupełnie obojętny, póki pociągi będą jeździły tyle, ile jeżdżą…